czwartek, 9 lutego 2012

Ptasie opowieści...

Postanowiłam wymienić moje śnieżynki w oknie, bo ta zima nigdy nie odejdzie.
Ale też nie mogę przesadzać z zielonym ani kolorem, bo to dopiero luty, no i muszę mieć coś w zanadrzu na marzec, dlatego dzisiaj dalej na biało...
Kupiłam małe wianki o średnicy około 10 cm oraz  wykonałam ptaszki. Zostały one zrobione ze styropianowych ozdóbek (dodawanych często do kwiatów w kwiaciarni) i gipsu. Zainspirowałam się świetnym wykonaniem u USHII, tylko, że ona zrobiła  piękną porcelankę, a ja specjalnie  zostałam przy nierównościach. Efekty oceńcie same...






Wiszą już sobie w oknie. A za oknem.... śnieg.






Żeby było cieplej upiekłam, a właściwie jeszcze piekę muffinki. Przepis podawałam wcześniej, ale tym razem zamiast ananasa dodałam mrożone wiśnie. Okazało się, że wiórki kokosowe z wisienkami bardzo fajnie się komponują.



A teraz lecę dalej męczyć się nad papierzyskami.
Ściskam i pozdrawiam. Dobranoc.

6 komentarzy:

  1. Smacznie i wiosenne :)
    Też muszę w końcu coś upiec, bo cierpię na brak cukru...

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiało wiosną i zapachniało ciastem.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne są te nierówne ptaszyny, fajna ozdoba z wiankami :) A muffiny...mmmmniam... :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne wianuszki i ptaszki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ptaszki wyglądają fajniutko, te nierówności bardzo mi się podobają:)
    a muffinkę to teraz bym z chęcią zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wianuszki sa swietne, a ptaszorki genialne, nierownosci dodaja im charakteru :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny i komentarz.