Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

moja sara jane

witam,
dzisiaj coś związane z piękną pogodą. Już dawno znalazłam ten wzór, tak mi się spodobał, że musiałam go mieć w domu,  ale nie moglam się zdecydować, jaką techniką, jakie kolory itd.
Tak myslałam, myślałam, i nic nie wymyśliłam.

Przedwczoraj postawiłam na "urok chwili" i powstała moja mała dziewczynka.  Trochę materiału, trochę łańcuszka i gotowe.
Dzisiaj dodałam obramowanie z materiału, potem do białej ramki i już mogę się cieszyć :-)
Dodatkowo pochwalę się moimi marinistycznymi zakupami za grosze na wyprzedażach i graciarniach.








































To tyle na dzisiaj, jeszcze tylko pozaglądam do was i uciekam do spania. To był ciężki dzień.
Pozdrawiam i ściskam ciepło. papa.

wtorek, 10 lipca 2012

Nadejszła wiekopomna chwila...

Czyli w końcu się odzywam.
Dziękuje Wam za odwiedziny mimo braku nowych wpisów.
Cóż mogę powiedzieć na swoje usprawiedliwienie?
Ano, że  tak bardzo cieszyłam się z urlopu, że zrobiłam w domu pierestrojkę, czyli pranie, sprzątanie, układanie, przekładanie i znowu wkładanie tam skąd wzięłam.
Przez tydzień ogarniałam ten sajgon, a w drugim tygodniu odpoczywałam po sprzątaniu.
Teraz  jestem na etapie patrzenia jak bałagan znowu się rozprzestrzenienia  i myślę co z tym zrobić.
Same widzicie, że zrobienie czegokolwiek w takich warunkach było dosyć trudne.

Z takich porządków w domu, generalnie bezsensownych jest jednak jeden( i chyba jedyny) plus. Przejrzałam swoje szafy i znalazłam rzeczy, które zrobiłam dosyć dawno, albo je nabyłam i o nich zapomniałam.
Dlatego zanim będę miała chęci i siłę tworzenia czegoś nowego pochwalę się tym...




Moja  duma, dzbanek, który ma na pewno więcej niż 70 lat, pamiątka po dziadku.


Znalazłam też dwa obrazki- pamiątki z wyjazdu do Palermo. Kto wie, może niedługo znowu tam pojadę...







Obrazki stały się tłem do mojej nowej kwiatowej kompozycji :-)





A to nowe nabytki,  zwłaszcza talerze przypadły mi do gustu, a zapłaciłam za nie grosze...







Jest jeszcze jeden, głęboki...







Zapomniałam pochwalić się najważniejszą rzeczą. Serwetką, przeze mnie osobiście zrobioną!! ;-)



 Powoli dochodzę do siebie po tym "odpoczywaniu na urlopie", to może niedługo w końcu coś "zdziełam".
U Was takie cudeńka ,że szok. Tylko oglądam i wzdycham.

Aha, o mały włos bym  zapomniała.
Dostałam od dwóch fajnych kobitek prezenciki, ale tym się pochwalę następnym razem, jak będzie dobre światło do robienia fotek.
 Teraz ściskam ciepło i znikam, mam nadzieję, że nie na długo tym razem.

niedziela, 13 maja 2012

Mój ci on...

Rano słońce, potem deszcz, wieczorem pewnie burza. A mnie to dzisiaj nie rusza, bo postanowiłam spędzić cały dzień w domu. Od wczoraj wyszywam maleńki obrazek i  znając siebie, jak nie skończę go od razu to koniec... następne podejście byłoby pewnie za rok.
 

Dzisiaj pokaże Wam moje pierwsze zmagania z haftem płaskim.
Sprawę trochę ułatwił fakt, że nie bawiłam się zmianą kolorów, użyłam tylko nitki cieniowanej.
Patrząc na mój obrusik już wiem, że są niedociągnięcia, ale i tak jestem z niego dumna, bo go NARESZCIE SKOŃCZYŁAM !!!!
 Zdjęcia...
















A teraz uciekam, tworzyć obiadowe dzieło.
Następnym razem pochwalę się wyróżnieniem, które dostałam od jednej bardzo miłej osóbki.
Tymczasem ściskam ciepło. papa