wtorek, 28 stycznia 2014

no właśnie...

Jest taki czas, kiedy żyje się nie swoim życiem, kiedy robi się to, co należy, nie to, co by się chciało. Jest taki czas, że nadejdzie w końcu moment, kiedy swoje życie się odzyskuje. Ja właśnie mam teraz taki czas. Mogę odpocząć, nareszcie !!!!!!
Co wcale nie oznacza, że za jakieś drobiazgi się nie brałam. Dlatego pokazuję to, co mi wyszło w ostatnich tygodniach, ale już obiecuję, że się w końcu wezmę...
Udało mi się w końcu uszyć lalę ...
















Skończyłam też chustecznik i woreczki lawendowe...


























Wszystkie drobiazgi już oddałam w prezencie, teraz mogę spokojnie zrobić coś dla siebie :-)

Teraz trochę pozaglądam do Was. Pozdrawiam i mocno ściskam. Papa.